🎎 Recenzja Filmu W Ciemności Agnieszki Holland

PAP/Michał Zieliński) Nikt z autorów filmu Agnieszki Holland „Zielona Granica” nie konsultował się, ani nie kontaktował ze Strażą Graniczną – podał w czwartek Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnik rządu ds. Bezpieczeństwa Przestrzeni Informacyjnej Rzeczypospolitej Polskiej Stanisław Żaryn. Tylko
Znana jest decyzja powołanej przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdana Zdrojewskiego Komisji Oscarowej. Komisja jednogłośnie wybrała „W ciemności” (pierwotny tytuł „Ukryci”) Agnieszki Holland na polskiego kandydata do Oscara w kategorii „Najlepszy Film Nieanglojęzyczny”. Zdjęcia do filmu powstawały w Łodzi. Produkcja otrzymała dofinansowanie z Łódzkiego Funduszu Filmowego oraz wspierana była organizacyjnie przez Łódź Film Commission. „W ciemności” to oparta na faktach historia Leopolda Sochy, pracownika kanałów, ale także drobnego złodziejaszka, który podczas wojny staje się bohaterem. Socha postanawia wykorzystać swoją wiedzę na temat systemu kanalizacji w mieście i ukrywa tam grupę Żydów z lwowskiego getta. Narażając własne życie i zdrowie oraz bezpieczeństwo swoich najbliższych, ratuje przed zagładą kilkanaście osób, w tym kobiet i dzieci, którzy dzięki niemu spędzają w ukryciu, pod ziemią niemal 14 miesięcy. Odtwórcą głównej roli jest Robert Więckiewicz. W filmie zobaczymy także: Agnieszkę Grochowską, Kingę Preis, Julię Kijowską, Marcina Bosaka oraz niemieckiego aktora Benno Fürmanna. Autorką zdjęć jest Jolanta Dylewska. Łódź Film Commission współpracowała z producentami w zakresie wyboru lokalizacji zdjęciowych, otrzymywania stosownych zezwoleń od właścicieli obiektów, jak również pozwoleń na realizację zdjęć w łódzkich plenerach. Premiera kinowa „W ciemności” została zaplanowana na wrzesień tego roku. /fot. Zobacz także: – „Ukryci” powstawali w Łodzi (foto i wideo z planu filmu A. Holland) – Ukryci w Łodzi (relacja foto i wideo z planu) – Casting do filmu Agnieszki Holland (wideo)
Mrok będący światłem. Przyznam się na samym początku. "W ciemności" nie miałem w planach oglądać w kinie. Szczerze mówiąc, chciałem iść na "Sherlocka Holmesa: Grę cieni", a za zmianę seansu odpowiada moja Sympatia, której wielką pasją jest zagadnienie Holocaustu. Ponieważ kręcenie filmów o tej tematyce stało się
"W ciemności" Agnieszki Holland jest najchętniej oglądanym filmem 2012 r. Do tej pory obejrzało go w Polsce prawie milion widzów - informuje dystrybutor Kino Świat. Historia Polaka ratującego Żydów podczas II wojny światowej zbiera też pozytywne recenzje w USA. Film "W ciemności" trafił na ekrany polskich kin na początku roku, a pod koniec stycznia został nominowany do tegorocznego Oscara w kategorii obraz nieanglojęzyczny. W niedzielnej walce o nagrody amerykańskiej Akademii Filmowej zmierzy się z wysoko ocenianym irańskim obrazem "Rozstanie" Asghara Farhadiego. "+W ciemności+ to pierwszy film, który osiągnął w 2012 roku milionową widownię i prowadzi w rankingu najchętniej oglądanych tytułów roku" - poinformował w środę PAP Tomasz Jawor z Kino Świat. Zgodnie z zestawianiem najpopularniejszych filmów w Polsce z 17-19 lutego, prowadzonym przez portal filmowy Stopklatka, "W ciemności" obejrzało ponad 993 tys. widzów. "+W ciemności+ to pierwszy film, który osiągnął w 2012 roku milionową widownię i prowadzi w rankingu najchętniej oglądanych tytułów roku" - poinformował w środę PAP Tomasz Jawor z Kino Świat. Zgodnie z zestawianiem najpopularniejszych filmów w Polsce z 17-19 lutego, prowadzonym przez portal filmowy Stopklatka, "W ciemności" obejrzało ponad 993 tys. widzów. W poprzednim roku milionową publiczność zebrało w kinach siedem filmów, z których cztery były superprodukcjami 3D ("Piraci z Karaibów 4", "1920 Bitwa warszawska", "Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II", "Auta 2"), a trzy komediami ("Listy do M", "Och, Karol 2", "Kac Vegas w Bankoku"). Dramat Holland to koprodukcja polsko-niemiecko-kanadyjska, która przedstawia historię Polaka Leopolda Sochy, ukrywającego przez wiele miesięcy podczas II wojny światowej Żydów z lwowskiego getta. Mężczyzna postanowił ukryć Żydów w kanałach i początkowo za swoją pomoc żądał zapłaty. Później jednak - gdy tragiczny los tych ludzi poruszył jego serce - postanowił pomagać Żydom bezinteresownie. Ryzykował przy tym życiem własnym i swojej rodziny. W filmie zagrali Robert Więckiewicz, Kinga Preis, Agnieszka Grochowska, Benno Furmann i Marcin Bosak. Autorką zdjęć jest Jolanta Dylewska. Scenariusz do filmu napisał David Shamoon zainspirowany książką Roberta Marshalla "W kanałach Lwowa. Heroiczna opowieść o przetrwaniu Holokaustu". Dla książki tej inspirację stanowił z kolei pamiętnik Ignacego Chigera "Dziewczynka w zielonym sweterku". Film, który w lutym trafił do kin, w USA zbiera pozytywne recenzje. "Odważny, epicki film, daleki od konwencjonalnej rozrywki. Napięcie, które twórcy potrafią wykrzesać z prawdziwej historii, jest jednocześnie mordercze i inspirujące. Główny bohater (perfekcyjna kreacja Roberta Więckiewicza) przypomina Oskara Schindlera, a jego wyjątkowa historia obrazuje przemianę antysemity w anioła stróża" - napisał opiniotwórczy "Wall Street Journal". "Pełen napięcia (...) do głębi poruszający (...). Wizualny kontrast między dwoma światami - na ziemi i w kanałach - ukazano pięknie i sugestywnie, przez co +W ciemności+ nabiera cech baśni. Ucisk i wolność oraz pochwała siły woli w obliczu opresji to tematy, które Holland zgłębiała już w +Tajemniczym ogrodzie+, +Placu Waszyngtona+ i swoim poprzednim dramacie wojennym +Europa, Europa+. Wzruszający, ciepły i dramaturgicznie spełniony" - ocenił "New York Times". Konkurentami filmu Holland do Oscara, poza "Rozstaniem" Farhadiego, będzie izraelski "Footnote" (reż. Joseph Cedar), belgijski "Bullhead" (reż. Michael R. Roskam) oraz kanadyjski "Monsieur Lazhar" (reż. Philippe Falardeau). "Już sama nominacja jest ogromnym sukcesem i zwycięstwem. I dla filmu, i dla wszystkich naszych współpracowników, i dla Polski, która go zgłosiła" - powiedziała Agnieszka Holland, komentując wybór jej filmu do amerykańskiej nagrody.(PAP) nno/ abe/

Ostatni film Agnieszki Holland – "W ciemności" – otrzymał nominację do prestiżowej nagrody Critics Choice Movie Award w kategorii najlepsza produkcja nieanglojęzyczna. Nagrody zostaną przyznane 12 stycznia.

W temacie holokaustu i martyrologii żydowskiej w kinie powiedziano już wszystko. Zatem po co Agnieszka Holland zabrała się za ten temat?? Odpowiedź jest prosta… Nie zabrała się. To nie jest film o Żydach. Są tak na prawdę tłem do całej historii . Leopold Socha(Robert Więckiewicz) drobny złodziej który pracuje w lwowskich wodociągach, wraz ze swoim kolegą z pracy – jak i z “dodatkowego” źródła utrzymania – Szczepkiem (Krzysztof Skonieczny) natrafiają w kanałach na Żydów którzy wykuli przejście. Świetne kolejne źródło dochodów, bo przecież Żydzi mają pieniądze i kosztowności, które oddadzą za życie i jedzenie. Dodatkowo W grupie jest Ignacy Chieger(Herbert Knaup) bogaty wykształcony Żyd, czyli sytuacja idealna dla żądnego pieniędzy. 500zł dziennie za milczenie o wyłomie to bajońska suma którą i tak zapłacą. Jednak sytuacja zmienia się, gdy dochodzi do pacyfikacji getta i należy podjąć decyzję kogo w kanale ukryć a kogo pozostawić na pewną śmierć. Koło tego filmu nie da się przejść obojętnie. Jest mroczny, smutny, okrutny – w końcu taka historia – ale jest też piękny i przejmujący. Pani Agnieszka Holland w tylko sobie znany sposób potrafiła przedstawić tak tą historię . Człowiek po pewnym czasie sam uczestniczy w tym wszystkim, ma nawet wrażenie że sam przesiąka smrodem kanałów. Udziela się strach, rozpacz i gniew bohaterów. Szczególnie sugestywna jest scena odprawy w obozie do którego przenika Mundek Margulies (Benno Fürmann) czy scena ukrywania się w komorze podczas przeszukania kanałów przez Ukraińców, oraz pogrzebu dziecka Chaji (Julia Kijowska) Mnie osobiście ujęła scena w której Poldek na wieść że Ignacy nie ma już pieniędzy bierze go na bok i daje mu gotówkę mówiąc że ma mu ją dać przy wszystkich by nie wyszedł w oczach reszty na frajera, oraz moment wyjścia z kanałów. Ścisnęło mnie w gardle nie jeden raz podczas jego oglądania. Z czystym sumieniem oddaję was w środek pięknie opowiedzianej historii która na pewno was poruszy jak i ujmie sposobem jakim jest opowiedziana Przeczytaj również: Spodobał Ci się wpis pt.:Film: “W ciemności”?Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek :)
Wojska Polskiego). Film dedykowany pamięci Marka Edelmana. Dramat "W ciemności" był nominowany w 2012 r. do nagrody Oscara, w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Za podstawę scenariusza wojennej opowieści o Holocauście posłużyła oparta na faktach powieść z 1990 r. "In the Sewers of Lvov" (W kanałach Lwowa) Roberta Marshalla.
Film "W ciemności" w reżyserii Agnieszki Holland, nominowany do tegorocznego Oscara w kategorii filmów nieanglojęzycznych, zbiera bardzo dobre recenzje w prasie w USA. Choć nie uchodzi za faworyta, niektórzy krytycy widzą w nim "czarnego konia" konkursu. Film, będący koprodukcją polsko-niemiecko-kanadyjską, od kilku tygodni jest wyświetlany w największych miastach amerykańskich, w Nowym Jorku i Los Angeles. W piątek wszedł na ekrany w Waszyngtonie. Jego dystrybutor, Sony Classics Pictures, kilkakrotnie odkładał premierę w stolicy. Od 24 lutego obraz pokazywany jest w dwóch kinach specjalizujących się w ambitnej kinematografii europejskiej. Wcześniej wyświetlano go na specjalnych pokazach, w waszyngtońskim Muzeum Holokaustu. Nie pokazano go jednak na międzynarodowym festiwalu przeglądowym na jesieni w Waszyngtonie. Piątkowy "New York Times" zamieścił przewidywania, kto otrzyma w tym roku nagrody amerykańskiej Akademii Filmowej. Oparł je na trzymiesięcznej analizie wyników poprzednich konkursów, recenzji i innych sygnałów. Największe szanse na złotą statuetkę w kategorii filmów nieanglojęzycznych ma, zdaniem autorki prognozy, Meleny Ryzik, irański dramat "Rozstanie". Uzyskał on najwyższe oceny krytyków, a oprócz nominacji w swojej kategorii nominowano go do Oscara również w innej kategorii - najlepszy scenariusz oryginalny. Za "Rozstanie" przyznano także, w styczniu, nagrodę amerykańskich krytyków filmowych. Jako film, który może najbardziej zagrozić "Rozstaniu", autorka wymienia kanadyjski obraz "Monsieur Lazhar". Zdaniem recenzenta "San Francisco Chronicle", Micka LaSalle, obraz Agnieszki Holland "jest niezwykłym filmem", który "ma realną szansę na zwycięstwo w niedzielę". Krytyk uważa, że film ten "dorasta do tematu" Holocaustu, trudnego niekiedy w odbiorze. Określa go jako "porywający kawałek historii, który jest także eksploracją tajemnic ludzkiej duszy". LaSalle podkreśla moralną przemianę bohatera filmu, Leopolda Sochy, i chwali odtwórcę tej postaci, Roberta Więckiewicza. Trzy gwiazdki (na czterogwiazdkowej skali) przyznał "W ciemności" piątkowy "Washington Post". Jego recenzent pisze o nim jako o "filmie potężnym i poruszającym", który jest moralno-historycznym dramatem, a także - jego zdaniem - trzymającym widza w napięciu "thrillerem w każdym znaczeniu tego słowa". Jak pisze w znanym internetowym magazynie "Huffington Post" Annette Insdorf, film Agnieszki Holland podejmuje temat stosunków polsko-żydowskich, "podważając uproszczone stereotypy Polaków, jako antysemitów i Żydów zachowujących się potulnie" w czasie II wojny światowej. Autorka recenzji, filmolog z nowojorskiego Uniwersytetu Columbia, chwali utwór Holland za "wizualne bogactwo, brak sentymentalizmu i językową autentyczność". Bohaterowie filmu mówią po polsku, ukraińsku, niemiecku i w jidysz. Również w "Huffington Post" Dan Lybarger zauważa, że polska reżyserka powraca do Holocaustu, który był tematem jej wcześniejszych filmów: "Gorzkie żniwa" i "Europa, Europa", i podkreśla, że Agnieszce Holland "udaje się (...) potraktować ten dość wyeksploatowany temat ze świeżej, a nawet szokującej perspektywy". "Shindlerem w kanałach" nazwał bohatera filmu Holland recenzent tygodnika "New York" David Edelstein, nawiązując do historii niemieckiego przemysłowca, który ratował Żydów z Krakowa, zatrudniając ich w swoim przedsiębiorstwie. W jego interpretacji film "W ciemności" określić można jako "melodramat nawrócenia", gdyż opowiada on o postaci moralnie dwuznacznej, która instynktownie odkrywa w sobie pokłady dobra oraz potencjał poświęcenia dla innych z narażeniem życia. Recenzent chwali reżyserię filmu, zdjęcia oraz grających w nim aktorów. "Rytm filmu jest klasyczny, kompozycja filmu malarska, z użyciem czerni, przypominającej obrazy Rembrandta" - pap Peter Debruge, Variety. „Ceniona polska reżyserka Agnieszka Holland ukazuje w swoim fantastycznie nakręconym, emocjonalnie zagranym i znakomicie napisanym filmie prawdziwą historię katolika, który uratował grupę Żydów ukrywających się w trakcie okupacji w kanałach. „W ciemności” jest wstrząsające, czasami aż bolesne, ale Na początek proste pytanie. Jakie, oprócz komedii roku, potrafimy robić filmy najlepiej? Oczywiście dramaty. I tak w tym całym zbiorze najlepszych (sic!) komedii i komedii roku, mamy perełkę jaką jest najnowsza produkcja Agnieszki Holland, W ciemności. Perełka, która zaciągnęła mnie do kina i to nie tylko przez nazwisko, można to z ręką na sercu powiedzieć, reżyserki, nie tylko przez nominację do cudownego i jedynego w swoim rodzaju Oscara, ale także przez cytat zawarty w zwiastunie… Odpowiedź na „Listę Schindlera” Variety O cholera! – pomyślałem – skoro jest to odpowiedź, to Agnieszka Holland nakręciła film o Waffen SS i biednych niemieckich oficerach prześladowanych przez nacje wszelakie. Ale niestety, dziennikarzyna z Variety się lekko pomylił w słowach, a ja nie żałuje, że jednak zobaczyłem coś całkiem innego. A odpowiedzią na siebie samych, w produkcjach filmowych, dalej zostaną Testosteron i Lejdis. Zacne hasła zacnymi hasłami w zwiastunach, a tutaj dramat aż miło. Zacznijmy najpierw od reżyserki, Agnieszka Holland… Holland, Holland, Holland? Coś nam to mówi? Aaaaa, Holland, Agnieszka, to ta co z Krzysztofem Kieślowskim (Gadające Głowy, Trzy Kolory, Dekalog) poszła do kina porno? Oczywiście, a pierwszy film, o dziwo jaki mi przychodzi na myśl to nie Janosik, o którym zaraz, ale Europa Europa z 1990 roku, w którym to w jednej ze scen podczas kąpieli w balii żołnierz niemiecki odkrywa, że jego współ-bohaterski-kompan jest obrzezany. Mało ważny szczegół, ale szczegół i tu właśnie o szczegóły się rozchodzi. Nowy Janosik, ponoć historia prawdziwa, mimo tego, że potrafił wiać nudą, to zawiewał zimą gór i lodu pod stropami dachów, a w Zabić Księdza, historia ks. Popiełuszki także nie szczędzi nam wielu emocji. Niemcy mówią po niemiecku, Rosjanie po rosyjsku, ludzie gór w swoim dialekcie, a Polacy ze Lwowa ładnie zaciągają po swojemu… Rzecz dzieje się we Lwowie, Poldek (Robert Więckiewicz) i Szczepko (Krzysztof Skonieczny) są kanalarzami. I tak właśnie, pewne pięknego dnia podczas okupacji niemieckiej spotykają w kanałach przekopujących tunel Żydów z Getta. Węszą w tym interes nie mały, gdyż jak nie wspomniałem na początku są to ludzie wiary i wiary w swoje możliwości złodziejskie. Ale okradają tylko Niemców. Patrioci. Obiecują pomoc, która bardzo szybko się przydaje, gdyż za czas krótki zaczyna się likwidacja Getta i gro więźniów ucieka. Historia jest adaptacją wspomnień Krystyny Chiger, które spisała w książce Dziewczynka w zielonym sweterku, a nasza zacna reżyserka przeniosła na wielki ekran. Oprócz tego, że jesteśmy świadkami niesamowitej historii, która faktycznie miała miejsce, to jeszcze dodatkowo, dojrzałości gry aktorskiej Roberta Więckiewicza, którego od czasów Kołysanki, ogląda mi się znakomicie. Bohaterowie mówią w swoich językach, Polacy ze Lwowa po swojemu, Niemcy po swojemu, Żydzi także – Jidisz. Wspomniana dbałość o szczegóły jest na cholernie wysokim poziomie, oprócz scen z Getta, które od razu przypominają Pianistę Romana Polańskiego, to dodatkowo namiętność w kanałach, lęk, załamanie, głód i inne, naturalne, zachowania ludzkie wzmagają doznania podczas oglądania tejże produkcji. W pewnym momencie czuje się smród, a i uważa czy pod krzesłem nie przebiega żaden szczur. Niektórym osobom może to się okropnie dłużyć, ale kiedy na ekranie pojawiają się napisy końcowe, to dech w piersi zaparty maksymalnie. Kontrasty, kontrasty, kontrasty. Z jednej strony zapyziałe kanały, gotująca się w garze zupa cebulowa, a z drugiej piękne ulice Lwowa, targowiska, zadymione bary z siwuchą, którą raczą się i Polacy i ukraińscy żołnierze. Z jednej strony Leopold Socha, główny bohater, szabrownik i huncwot, z drugiej jego przemiana w osobę chcącą ratować życia ludzkie. I ta przemiana jest najważniejsza. Tutaj wrócę, do genialnej gry aktorskiej. Grymasy strachu, pot, uśmiech wywołany skrajnymi emocjami, trzęsący się głos, to są rzeczy, których w polskim kinie dawno, ale to na prawdę dawno nie uświadczyliśmy. A najlepsze jest to, że te emocje bardzo mocno wpływają na widza. I tak ma właśnie być! A jak komuś mało to dodajmy do tego wszystkiego doskonałą Kingę Preis (żona Poldka, Wanda Socha), Marcina Bosaka (on wrócił… i to jak, Yanek Grossman), oraz Michała Żurawskiego (charakterystyczny, Bortnik), wystarczy? No dobra, była też Weronika Rosati (tym razem bez namiętności, fani nie mają na co liczyć), ale jakoś jej nie zarejestrowałem. Dodatkowo, pamiętajmy, że historia jest mocno refleksyjna i nie wesoła do końca, oczywiście jak zapoznamy się ze wspomnieniami Krystyny, to i tak dowiemy się, że wszystko dobrze się skończyło. Ale w jaki sposób do tego doszło, to już nam opowie, ta nominowana do Oscara, produkcja. Droga akademio, wręcz proszę tę statuetkę, która już dawno przeminęła z wiatrem i zeszła na psy, bo jak nie widzisz w polskich mediach i dla nas, jest to ciągle ważne. A jeżeli nie wręczysz, to ja osobiście się nie obrażę. Choć jak wiadomo, za gówniane komedie, które potrafimy robić najlepiej, to nikt nas na zachód nie pośle – i dobrze, bo po co się dodatkowo wstydzić. A Robert Więckiewicz za lat czterdzieści, pewnie dostanie super nagrodę za całokształt twórczości. W lutym premiera, kolejnej dramatycznej perełki, tym razem mniej historyczna i zapewne mniej pozytywna niż W ciemności, samo nazwisko reżysera nam o tym mówi – Wojciech Smarzowski (Wesele, Dom Zły), a tytuł filmu to Róża. Przeczytacie na pewno o nim na łamach NN. A teraz, marsz do kina i uczyć się historii, bo w ten sposób opowiedzianej, warto!
Tajemniczy ogród Agnieszki Holland i współczesne kino familijne ELżBIETA OSTROWSKA-CHMURA Tajemniczy ogród (The Secret Garden, 1993), pierwszy film zrealizowany przez Agnieszkę Holland w Hollywood, jest adaptacją powieści Frances Hodgson Burnett powszechnie uznawanej za klasykę literatury dziecięcej.
– Nasza kampania oscarowa jest inna od wszystkich, jakie dotąd prowadziliśmy – mówi Izabela Kiszka, kierownik działu współpracy międzynarodowej w Polskim Instytucie Sztuki Filmowej. – Pierwszy raz robimy ją we współpracy z silnym dystrybutorem amerykańskim. Zobacz fotosy z filmu Szczegóły kampanii tego filmu opowiadającego o lwowskim kanalarzu, który w czasie II wojny światowej uratował grupę Żydów, ustalono już we wrześniu z szefem Sony Pic- tures Classics. Przedstawiciele Sony zadecydowali, że film "W ciemności", który wejdzie na amerykańskie ekrany w lutym, już w grudniu trafił na tydzień do kina w Los Angeles. Dzięki temu recenzje zamieściły wszystkie najważniejsze pisma amerykańskie. "Solidny dramat Holland ma w sobie więcej ironii i jest znacznie bardziej złożony od większości dotychczas pokazywanych filmów na temat Holokaustu" – pisał dziennikarz "The Hollywood Reporter". W "Screen Daily" wychwalano "W ciemności" jako najlepszy film Agnieszki Holland od czasu "Europa, Europa". Obszerny tekst z wypowiedziami Holland, scenarzysty Davida Shamoona, odtwórcy roli Sochy Roberta Więckiewicza i Krystyny Chiger ukazał się na początku grudnia w "New York Times". Entuzjastyczną recenzję napisał jeden z najbardziej szanowanych za oceanem krytyków – Kenneth Turan z "Los Angeles Times". Podkreślał w niej niejednoznaczność postaci bohaterów: "Holland jest na tyle uczciwa, że pokazuje niechęć i konflikty, jakie już wcześniej były pomiędzy Żydami, a zostały wyostrzone w strasznych warunkach w kanałach. To, że w tym nieludzkim świecie ocalało kruche człowieczeństwo, niemal graniczy z cudem". Turan chwalił trudną, podjętą wbrew scenarzyście i producentom, decyzję Agnieszki Holland, by bohaterowie "W ciemności" mówili w różnych językach – po polsku, ukraińsku, w jidysz, po niemiecku. Wszyscy recenzenci zgodnie wychwalali też zdjęcia Jolanty Dylewskiej i kreację Roberta Więckiewicza. Szum wokół filmu nie przekonał wprawdzie dziennikarzy zagranicznych przyznających Złote Globy, ale może odegrać pozytywną rolę w kampanii oscarowej. Towarzyszą mu reklamy w pismach branżowych. Działania promocyjne są starannie przygotowane. Sony, polski koproducent studio Zebra i PISF współpracują z hollywoodzką agencją Block-Korenbrot. "W ciemności" ma też dobrego agenta sprzedaży – firmę Beta Cinema z Niemiec. Po festiwalach w Telluride i Toronto film gościł już w Mar del Plata, Sztokholmie i Valladolid. Miał pokaz w Parlamencie Europejskim w Brukseli, wkrótce trafi do Stambułu. Koszty kampanii w znacznej mierze pokrywa Sony Pictures Classics. PISF dał na promocję filmu 150 tys. zł. Jeśli "W ciemności" dostanie nominację, ta kwota się zwiększy. Polska strona jest zobowiązana do pokrycia kosztów pobytu w USA rodzimej delegacji i wydania przyjęcia promocyjnego. Ogłoszenie nominacji oscarowych nastąpi 24 stycznia, tydzień wcześniej Akademia poda skróconą listę, z której wyłonieni zostaną nominowani. Konkurenci Agnieszki Holland O Oscara w kategorii filmu nieanglojęzycznego ubiegają się 63 filmy. Każdy kraj ma prawo zgłosić jeden tytuł. Kto więc będzie największym konkurentem "W ciemności"? Gusty akademików są nieprzewidywalne, ale pewniakiem wydaje się irańskie "Rozstanie" Asghara Farhadiego – nagrodzona berlińskim Złotym Niedźwiedziem opowieść o współczesnym Iranie, rozpadzie związku i drobnych kłamstwach, które powodują lawinę manipulacji. Prasa amerykańska promuje niemiecką "Pinę" Wima Wendesa – nakręcony w 3D dokument o Pinie Bausch. Wśród faworytów wymienia się też "Kwiaty wojny" Chińczyka Zhanga Yimou z Christianem Bale'em w jednej z głównych ról. Wśród zgłoszonych tytułów nie ma za to ani głośnego "Chłopca na rowerze" braci Dardenne, ani "Skóry, w której żyję" Pedro Almodovara. bh W ciemności. Agnieszka Holland w Poznaniu. Opowiadała o swoim filmie i Więckiewiczu [ZDJĘCIA] - Spielberg chciał, aby więźniów obozu koncentracyjnego zagrały manekiny poruszające
Recenzja filmu „W ciemności” Dnia roku całą klasą wybraliśmy się na film wojenno-historyczny pod tytułem „W ciemności” w reżyserii Agnieszki Holland jest to kolejna wielce emocjonująca, dramatyczna, przejmująca i trzymająca w napięciu produkcja . Została ona wyświetlona w Wodzisławskim Centrum Kultury do upamiętnienia siedemdziesiątej rocznicy upadku Getta Warszawskiego. Została oparta na autentycznych wydarzeniach z czasów II wojny światowej. Możemy zobaczyć jak Polak z Lwowa pomaga uciekinierom z getta ukrywać się w kanałach pod artykuł aby odblokować treśćRecenzja filmu „W ciemności” Dnia roku całą klasą wybraliśmy się na film wojenno-historyczny pod tytułem „W ciemności” w reżyserii Agnieszki Holland jest to kolejna wielce emocjonująca, dramatyczna, przejmująca i trzymająca w napięciu produkcja . Została ona wyświetlona w Wodzisławskim Centrum Kultury do upamiętnienia siedemdziesiątej rocznicy upadku Getta Warszawskiego. Została oparta na autentycznych wydarzeniach z czasów II wojny światowej. Możemy zobaczyć jak Polak z Lwowa pomaga uciekinierom z getta ukrywać się w kanałach pod miastem. Od samego początku jego motywy były zrozumiałe, robił to wyłącznie dla pieniędzy aby utrzymać własną rodzinę i wieść dostatnie życie. Z czasem intencje i pobudki głównej postaci zchodzą na dalszy plan. Zaczyna odczuwać chęć pomocy, dobroć oraz smutek, niepewność i determinacje w chwilach niebezpieczeństwa Żydów. Nad produkcją czuwała Polska,Niemcy i Kanada ,która ukazała się światu 2 września 2011 roku. Jak już wspomniałem, film ten jest najnowszym dziełem Agnieszki Holland oraz polskim kandydatem do Oskara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny z 2012 r. Scenariuszem zajął się David F. Shamoon była to jego pierwsza a zarazem udana próba zekranizowania książki która zdobyła wielkie uznanie. Leopolda Socha zagrał Robert Więckiewicz jest to bohater filmu który przez 14 miesięcy pomagał przetrwać Żydom. Jest on główną postacią wokół której dzieją się wszystkie wydarzenia ma on w większym lub mniejszym stopniu wpływ na los wydarzeń które się odbyły. Oprócz niego jest jeszcze wielu aktorów którzy się wyróżniają lecz trudno wskazać te ważniejsze lub mniej ważne . Wszyscy zasługują na uznanie ponieważ odegranie i poczucie tego co wydarzyło się w przeszłości jest trudne. Nie jest to łatwy gatunek i czasem potrzeba wieku i wytrwałości aby go zrozumieć i poczuć płynące z niego przesłanie. Nie każdemu może odpowiadać ta produkcja ale z pewnością warto ją zobaczyć. Film ten nie tylko warto zobaczyć z powodu rocznicy lub zabicia czasu ale szczególnie ze względu na nasze odczucia względem naszej narodowości,duchowości czy nawet dla nas samych. Powinniśmy zobaczyć i zastanowić się czy my sami bylibyśmy gotowi do tak wielkich poświęceń. Nie jest to łatwe ale myślę, każdy może sobie na to sam odpowiedzieć. Osobiście bardzo podobał mi się ten film lecz z drugiej strony przerażał fakt w jakich warunkach jesteśmy gotowi żyć żeby wypracowaniaRecenzja filmu "w ciemności"from time to time we walk from school to the movies. Recently, the films refers to the Holocaust. January 22 we went for a movie in the dark, which is directed by Agnieszka Holland. History shows the times of World War II, the main character is played by Robert Leopold Więckiewicz. one day, take an extremely difficult task. For the money he has to hide him in a very well-known channels, Jews who fled from the liquidation of the ghetto.
Recenzja Aleksandra Kwaśniewskiego. Aleksander Kwaśniewski podkreślił, że byłoby istotne, żeby osoby sprawujące najwyższe stanowiska w kraju obejrzały Zieloną granicę. Dodał, że W środę w łódzkim kinie Cinema City odbył się przedpremierowy pokaz dramatu Agnieszki Holland "W ciemności". Jest to koprodukcja polsko – niemiecko -kanadyjska oparta na prawdziwych wydarzeniach mających miejsce we Lwowie podczas II wojny światowej. Scenariusz Davida S. Shamoona powstał w oparciu o książkę Roberta Marshalla „In the Sewers of Lvov” (W kanałach Lwowa). Film jest polskim kandydatem do Oscara 2012 w kategorii najlepszy film ciemności” to wzruszający obraz filmowy, trzymający w napięciu. Dramat opowiada historię grupy Żydów zbiegłych z lwowskiego getta i ukrywających się w kanałach podczas II Wojny Światowej. Pomaga im kanalarz Leopold Socha ( w tej roli Robert Więckiewicz). Postać kreowana przez aktora doznaje wewnętrznej przemiany. Z drobnego przestępcy Socha staje się bohaterem niosącym pomoc żydowskim uchodźcom. Socha pomagając im naraża własne życie oraz życie swojej rodziny. Między Polakiem a Żydami rodzi się więź przywiązania i emocji towarzyszących walce o życie. W scenie finałowej postać grana przez Więckiewicza w geście radości z ocalenia grupy Żydów wykrzykuje słowa: ” To moje Żydy”. Aktor bez wątpienia stworzył wspaniałą kreację swojego bohatera, człowieka, dla którego heroiczna walka o życie Żydów stała się częścią jego życia. Reżyserka nie uniknęła porównań do filmu „Katyń” Andrzeja Wajdy a także schematów w obrazowaniu II Wojny Światowej, w tym przedstawianiu getta żydowskiego. Holland jednakże przedstawia zło wojny, nie oceniając przy tym i nie dzieląc ludzi na tych złych i na dobrych. Reżyserka ukazuje życie grupy ludzi targanych prawdziwymi emocjami i wystawianych na poniżanie, kary cielesne, cierpienie. W filmie nie brakuje również scen seksu, bójek, płaczu. Mają one za zadanie przybliżyć widza do opowiadanej historii, wczucie się w tamtą tragedię rozgrywającą się w labiryncie lwowskich kanałów a także poza nimi. Ukrywający się Żydzi, mimo grożącego im niebezpieczeństwa, w ciemności, w smrodzie, starają się wieść, o ile można powiedzieć - normalne życie. Gotują, spożywają posiłki, czytają książki, bawią się, śpią. Obcowanie ze szczurami przez 14 miesięcy także jest ich codziennością. Postać kilkuletniej dziewczynki - Krystyny Chiber granej przez Mille Bańkowicz wydaje się najbardziej spokojna, gdy w grę wchodzi obcowanie ze szczurami. Dziewczynka bawiąc się, bierze w dłoń gryzonie, które obchodzą jej ciało i na spokojnie zdejmuje je z siebie. To właśnie Krystyna Chiber, ocalała z holokaustu, w roku 2008 opublikowała swoje wspomnienia z czasów mieszkania w kanale w swojej książce pt.” Dziewczynka w zielonym sweterku”. Stała się ona inspiracją do książki Marshalla, na której to podstawie powstał scenariusz do dramatu uznanie zasługują zdjęcia autorstwa nagrodzonej Złotą Żabą na festiwalu Camerimage Jolanty Dylewskiej, bijące wiarygodnością miejsca akcji, osób i ich reakcji. Zdjęcia do tej koprodukcji powstawały w kanałach rzeki Łódki, w Piotrkowie Trybunalskim, Warszawie, Berlinie oraz przy łódzkich ulicach takich jak: Wojska Polskiego, Al. Politechniki, Włókienniczej, Nowomiejskiej. Poza planami pełnymi, średnimi z postaciami na tle okupowanego miasta, w kanale czy też w lesie, nie zabrakło zbliżeń na zrozpaczone twarze bohaterów. Kwestia odpowiedniego oświetlenia miejsca akcji, aktorów wydaje się dość trudna w przypadku, gdzie większość akcji odbywa się w ciemnych kanałach. Widz z pewnością współczuje ciemność towarzyszącą bohaterom, z małym wyjątkiem Leopolda Socha, na którego oświetlenie pada jakby nieco inaczej od reszty bohaterów. Jest to swojego rodzaju metafora, w której światło oświeca głównego bohatera, wybawiciela Żydów. Autentyczność obrazu wspomógł język filmu, tj. przedwojenny i wojenny język, w którym posługiwali się mieszkańcy Lwowa. Historia ta nie mogła zostać opowiedziana w innym języku. Odebrało to by jej wiarygodność, stałoby się do filmu skomponował Antoni Komasa – Łazarkiewicz, twórca muzyki do wielu filmów, produkcji telewizyjnych i sztuk teatralnych w Polsce i za granicą. Muzyczne tło filmu stanowi muzyka realistyczna- tj. niemieckie marsze wojskowe, popularne piosenki z tamtego okresu a także aria „ When I Am Laid” Henry’ego Purcella z opery „ Dydon i Eneasz”. Muzyka w filmie „ W ciemności” nie buduje napięcia i emocji. Jak mówi Komasa-Łazarkiewicz:” W filmie są przedstawione dwa światy, które oddziałują na siebie, a rolą muzyki jest budować między nimi mosty, przenosić emocje i impulsy z podziemia do rzeczywistości na górze.”Oprócz Roberta Więckiewicza oraz Milli Bańkowicz w obsadzie filmu Holland znajdują się również Agnieszka Grochowska, Benno Fürmann, Maria Schrader, Marcin Bosak i ofertyMateriały promocyjne partnera
"Zielona granica" Agnieszki Holland w DCF Kino DCF 22 września wyemituje film dwukrotnie: o 15.15 i 20.15. W weekend będą po trzy seanse na dzień, o 12.30, 17.30 i 20.
Film W ciemności Agnieszki Holland przed kilkoma dniami został nominowany do Oscara w kategorii „Najlepszy film nieanglojęzyczny”. Czy ma szansę wygrać, trudno mi wyrokować, bo pozostałych obrazów pretendujących do tego tytułu (czyli: Heavy Shulayim, Monsieur Lazhar, Rozstanie, Rundskop) nie widziałem. Po kilku dniach prób, spowodowanych przepełnieniem sal kinowych szkolnymi wycieczkami, udało mi się za to wreszcie obejrzeć W ciemności. I powiem Wam, że to dobry film jest. Oczywiście nie da się go rozpatrywać pod kątem „jak dobrze się bawiłem na seansie”. To inny rodzaj kina. Tutaj nie wyłącza się myślenia. Wręcz przeciwnie, myślenie pomaga w obserwowaniu i interpretowaniu zachowań bohaterów. A te zostały przedstawione z należytym przekonaniem i dbałością o detale. Uświadczymy tu całą gamę emocji, od rzadkich chwil radości, przez gorycz i zwątpienie, po strach i rozpacz. Wszystko to co towarzyszyło prześladowaniom podczas II wojny światowej. Co ważne, zostało to dobrze zagrane. Owszem, nie jestem zadowolony gdy widzę Roberta Więckiewicza w dwóch na trzech nowych polskich filmach, ale zdecydowanie warto było zobaczyć co pokazał W ciemności. Leopolda Sochę trudno zaliczyć do kryształowych postaci. Drobny cwaniaczek, który czerpał korzyści majątkowe na niedoli innych gdzieś po drodze zmienił swoje oblicze. Bardzo ważne, że przemiana głównego bohatera była szczera, ciężko było dopatrzeć się w niej fałszu, czy pewnego rodzaju hollywoodzkiego kiczu. Inni poszli mu w sukurs. Kinga Preis, Agnieszka Grochowska, Benno Fürmann, Krzysztof Skonieczny (wyglądający jak JCVD) i pozostali zrobili dobrą robotę. Cieszy dbałość o zachowanie gwary lwowskiej, pojawiają się także dialogi w językach niemieckim i jidysz. To skutecznie pomaga „wczuć się” w tamte realia. Lekko drżąca momentami kamera może być środkiem artystycznym, mającym na celu ukazanie panującego chaosu, targania emocjami. W najnowszym dziele Agnieszki Holland nie brakuje momentów nazwijmy to „dla dojrzałego widza”. Zaraz na początku i co jakiś czas po drodze. Jest trochę seksu, sceny przemocy i jeszcze więcej, ale nie będę zdradzał w obawie o spoilery. Nie powiem, żeby zjeżył mi się włos na głowie, ale pewne wydarzenia na ekranie zdecydowanie są w stanie poruszyć niemały krąg odbiorców. Generalizując można pokusić się o stwierdzenie, że kondycja polskiego kina nie jest najlepsza. Czy W ciemności będzie światełkiem w tunelu? Będziemy mądrzejsi za jakiś czas. Dla mnie film Agnieszki Holland jest lepszy od Katynia Andrzeja Wajdy, który moim zdaniem był gdzieniegdzie zbyt poprawny politycznie. Warto docenić In darkness (jak powiedziano by po amerykańsku) za walkę ze stereotypem Polaka-antysemity, który wciąż funkcjonuje w pewnych miejscach na świecie. Zobaczymy, czy to pomoże czy też zaszkodzi temu filmowi podczas przyznawania nagród na zaplanowanej na 26 lutego gali rozdania Oscarów. Pozostaje nam trzymać kciuki. A nuż się uda? Cayack27 stycznia 2012 - 23:15
\n \nrecenzja filmu w ciemności agnieszki holland
Ogromny sukces reżyserki Agnieszki Holland. Twórczyni otrzymała Specjalną Nagrodę Jury za film „Zielona granica” podczas 80. Festiwalu Filmowego w Wenecji. W produkcji o kryzysie humanitarnym na polsko-białoruskiej granicy główną rolę gra Maja Ostaszewska. Jubileuszowy 80. Festiwal Filmowy w Wenecji upłynął w cieniu strajków
Pochwały zebrała nie tylko reżyserka - bardzo dobre oceny otrzymał również kreujący w tym filmie główną rolę Robert Więckiewicz. Nowy film Holland - który jest polskim kandydatem do Oscara 2012 w kategorii najlepszy obraz nieanglojęzyczny - został już zaprezentowany na 38. amerykańskim Festiwalu Filmowym Telluride w stanie Kolorado (impreza odbyła się w dniach 2-5 września) oraz na 36. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto w Kanadzie. Festiwal w Toronto trwa od 8 września, a zakończy się 18 września. "Odważny, epicki film, daleki od konwencjonalnej rozrywki. Napięcie, które twórcy potrafią wykrzesać z prawdziwej historii, jest jednocześnie mordercze i inspirujące" - napisał recenzent "Wall Street Journal". Jak ocenił, "główny bohater (perfekcyjna kreacja Roberta Więckiewicza) przypomina Oskara Schindlera", a jego historia jest "wyjątkowa i wybitnie dramatyczna". W recenzji na łamach brytyjskiego magazynu "Screen Daily" napisano, że jest to "najlepszy obraz Agnieszki Holland od czasu filmu »Europa, Europa«" z 1990 roku, który był nominowany do Oscara w kategorii najlepszy scenariusz adaptowany. "Uczciwy, bezbłędny, wybornie zrealizowany (...). Holland znakomicie odtwarza scenerię kanałów, zarówno w scenografii, jak i w oświetleniu, a jednocześnie mistrzowsko buduje dramaturgię w miejscu spowitym mrokiem" - tak o dramacie "W ciemności" napisał krytyk ze "Screen Daily". W jego recenzji można również przeczytać o "cudownie ekspresyjnym polskim aktorze Robercie Więckiewiczu". Tekst na temat filmu Holland ukazał się także w znanym branżowym magazynie "The Hollywood Reporter". "W tym dramacie jest więcej ironii i warstw znaczeniowych niż w innych obrazach o podobnej tematyce (...). Holland i operatorka Jolanta Dylewska z sukcesem kreują duszny, przerażający podziemny świat, w którym wszystko może trwać wiecznie lub lec w gruzach w każdej sekundzie. Niektóre fragmenty, zwłaszcza gdy dzieci gubią się w labiryncie tuneli i w trakcie nagłej powodzi po ulewie, wywołują niezwykłe napięcie, ale Holland opiera się pokusie podkręcania suspensu za wszelką cenę" - brzmi fragment recenzji. Jak uznał autor tekstu w "The Hollywood Reporter", "kluczowy dylemat i niuanse przemiany Sochy z oportunisty w jednoosobową grupę wsparcia są wiarygodne, w czym niemałą zasługę ma genialna kreacja Więckiewicza". Dobre oceny filmu znaleźć można również na łamach amerykańskiego magazynu "Variety". Autor tamtejszej recenzji zwrócił uwagę na to, że "zaskakującym elementem strategii Holland jest unikanie portretowania Żydów jedynie jako budzących litość ofiar". "Przyprawiająca o gęsią skórkę sceneria sprawia, że »W ciemności« ma więcej wspólnego ze współczesnymi horrorami niż z dotychczasowymi filmami o Holokauście i jest to najwyraźniej dokładnie przemyślana koncepcja Holland. Sam film wydaje się niemal odpowiedzią na »Listę Schindlera« Stevena Spielberga i jest daleki od czarno-białych podziałów na zło i heroizm" - pisze recenzent "Variety". Film "W ciemności" (tytuł angielski: "In Darkness"), koprodukcja polsko-niemiecko-kanadyjska, do szerokiej dystrybucji kinowej w Polsce trafi w styczniu 2012 r. Przedstawia losy Polaka Leopolda Sochy (Więckiewicz), który podczas II wojny światowej z drobnego złodziejaszka stał się bohaterem. Mężczyzna postanowił bezinteresownie ukryć w kanałach grupę Żydów z lwowskiego getta, ryzykując przy tym życie własne i swoich najbliższych. Obraz został zrealizowany na podstawie scenariusza inspirowanego książką Roberta Marshalla "W kanałach Lwowa. Heroiczna opowieść o przetrwaniu Holokaustu" ("In the Sewers of Lvov. A Heroic Story of Survival from the Holocaust"), która w 1990 r. ukazała się w Nowym Jorku, nakładem wydawnictwa Charles Scribner's Sons. Oprócz Więckiewicza, w obsadzie filmu są Agnieszka Grochowska, Kinga Preis, Krzysztof Skonieczny, Benno Furmann i Marcin Bosak. Autorką zdjęć jest Jolanta Dylewska.
Recenzja: "W ciemności" Agnieszki Holland; Recenzja: "W ciemności" Agnieszki Holland. Jacek Sobczyński. 7 stycznia 2012, 12:08 4. Robert Więckiewicz zagrał w filmie Agnieszki
Jest w nowym filmie Agnieszki Holland scena, która wiele zmienia. Rekompensuje nieco chaotyczną narrację i kontrapunktuje przesadną estetyzację okupacyjnego koszmaru. Oto cwany Leopold Socha (Robert Więckiewicz) prowadzi przez lwowskie kanały swojego kompana, inspektora policji z pasją wypełniającego nazistowskie dyrektywy. Policjant korzysta z pomocy pracującego pod ziemią Poldka, gdyż ma nadzieję znaleźć ukrywających się pod ziemią Żydów. Nie wie jednak, że to jego przyjaciel przewodzi korowodowi uchodźców z getta. Na bladej, spoconej twarzy Więckiewicza maluje się przedziwna mieszanina strachu, osłabienia, zwątpienia i goryczy. Każdy krok wydaje się wysiłkiem ponad ludzką miarę, a jednak zbliża go do decyzji, od której zależą losy bohaterów - Żydów niespecjalnie przez Sochę lubianych i – co najgorsze – niezbyt majętnych. Podobnej ambiwalencji jest w filmie więcej, bo choć Holland prowadzi historię w zgodzie z wyznacznikami hollywoodzkiego kanonu, opiera się pokusie odlania Sochy w brązie. Jego przemiana z interesownego szabrownika, który za słoną zapłatę postanawia ukryć Żydów w swoim "królestwie", w narażającego własne życie altruistę, odbywa się bez wielkich deklaracji i monumentalnych scen-symboli. Rozgrywa się gdzieś na marginesie, ukryta jest w łatwych do przeoczenia gestach, kilku niezdarnych ruchach i nieoczekiwanych uśmiechach Więckiewicza. W sytuacjach, które wymagają od Sochy podjęcia błyskawicznej decyzji. Nie ma tu wielkiej opowieści o tym, jak hartuje się stal, Poldek nie "dojrzewa" do bohaterstwa, lecz podąża za intuicją. Dokąd wiedzie ta ścieżka, wiemy już ze wspomnień Krystyny Chiger, "Dziewczynki w zielonym sweterku", którą bohater wyprowadził z kanału. Wizualną tożsamość filmu wyznaczają efektowne kontrasty: klaustrofobiczne kanały i zadymione ulice, rozproszone światło i mrok gęsty jak smoła, dramatyczne zbliżenie na zastygłą w otępieniu twarz Julii Kijowskiej i dynamicznie zmontowana scena tortur na nagich Żydówkach w leśnych ostępach. Holland wraz z fenomenalną Jolantą Dylewską wygrywają dzięki tym dychotomiom całą gamę uczuć i emocji: płynnie przechodzą od humoru do horroru, pozwalają sobie na nieco ironiczne puentowanie wstrząsających fragmentów, wplatają w narracyjną tkankę ciekawie zainscenizowane sceny erotyczne i kłaniają się klasyce ("Za duży blask" - mógłby powiedzieć Socha ślęczący u zakratowanego wylotu kanału obok konającego mężczyzny). Ledwie naszkicowane postaci drugoplanowe są efektem ubocznym strategii polegającej na eksponowaniu wszystkich odcieni "podziemnego" życia. Holland rzuca niestrudzonemu Sosze kolejne kłody pod nogi, wodzi go na pokuszenie i co rusz każe mu reorganizować wiedzę o świecie. Od podróżników ważniejszy jest dla niej przewodnik. Warto jednak przebyć z nim tę drogę. Dziennikarz filmowy, redaktor naczelny portalu Absolwent filmoznawstwa UAM, zwycięzca Konkursu im. Krzysztofa Mętraka (2008), laureat dwóch nagród Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej... przejdź do profilu66% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (334 głosy).Przyznam się na samym początku. "W ciemności" nie miałem w planach oglądać w kinie. Szczerze mówiąc, chciałem iść na "Sherlocka Holmesa: Grę cieni", a za zmianę seansu ... więcejzdaniem społeczności pomocna w: 83%"W ciemności" to kolejny film, obok takich obrazów jak "Pianista", "Lista Schindlera" czy "Fałszerze", który podejmuje problematykę narodu żydowskiego w okresie II wojny ... więcejzdaniem społeczności pomocna w: 57%
25 września na ekrany polskich kin trafi nowy film Agnieszki Holland "Szarlatan". Dystrybutor Gutek Film udostępnił właśnie pierwszy zwiastun obrazu.
Prezydent Bronisław Komorowski z małżonką wzięli udział w uroczystej premierze najnowszego filmu Agnieszki Holland, "W ciemności", zorganizowanej we wtorek w Warszawie. Dzieło zebrało entuzjastyczne opinie. Na widowni zasiedli też reżyserka filmu Agnieszka Holland, minister kultury Bogdan Zdrojewski, metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz i reżyser Andrzej Wajda. - Agnieszce Holland należą się wielkie brawa i wyrazy uznania - powiedział po projekcji Bogdan Zdrojewski. Jak ocenił minister, zespół artystów, który pracował nad filmem "W ciemności" zasłużył na Oscara. - To przejmujący obraz, który przenosi nas w obszar czasu strasznego. Aż trudno uwierzyć, że scenariusz jest oparty na faktach. Postaci w filmie zagrane są, według mojej oceny, fenomenalnie - niezwykle wiarygodnie, w sposób przejmujący - uznał Zdrojewski. - Wzruszający, wstrząsający, świetny - tak film "W ciemności" określił z kolei kardynał Kazimierz Nycz. Co sądzą filmowcy? Andrzej Wajda powiedział dziennikarzom po pokazie, że "to bardzo poruszający film, aktorzy pięknie grają, a Robert Więckiewicz jest ponad wszelkie pochwały". - Cieszę się, że polskie kino wraca do takich tematów, bo to jest cały czas nasz obowiązek - podkreślił Wajda. - To ważny film dla naszej kinematografii i także dla mnie - mówił o obrazie Agnieszki Holland. Jak ocenił, Holland prześcignęła jego samego w doskonałości pokazania kanałów w filmie. - Jestem pod wrażeniem - powiedział po premierze "W ciemności" reżyser Krzysztof Zanussi. - To film, który porusza, jest bardzo piękny i przerażający. Nie ogląda się go dla czczej przyjemności, ale dla głębszego wzruszenia. To opowieść o ludziach w sytuacji ekstremalnej. Teraz, kilkadziesiąt lat później, nie wyobrażamy sobie, jak sami postępowalibyśmy w tak skrajnych sytuacjach, tymczasem one zawsze mogą się przydarzyć - powiedział reżyser. Zanussi chwalił filmową kreację Więckiewicza. - To świetny aktor i wspaniale zagrał tę rolę - uważa Zanussi. Janusz Zaorski nazwał obraz Holland "filmem klasy światowej". - Jako reżyser szukałem czegoś, co można by w nim polepszyć, poprawić. I nie wydaje mi się, by coś takiego dało się znaleźć - ocenił Zaorski. Jak powiedział dziennikarzom, wielkie wrażenie zrobiła na nim "klaustrofobiczna atmosfera, która na początku filmu jest leciutko zaznaczona, a później konsekwentnie narasta". - Ważne, by jak najwięcej ludzi zobaczyło ten film w Polsce i na świecie - podkreślił Zaorski. Według scenografa Allana Starskiego, "W ciemności" to "film świetny". "Jestem pod takim wrażeniem, że trudno mi spokojnie o tym mówić. Chciałbym, żeby ten film miał dużą publiczność, ponieważ to bardzo ważny obraz" - powiedział Starski. Trudna historia "W ciemności" (tytuł angielski: "In Darkness"), koprodukcja polsko-niemiecko-kanadyjska, to oparta na faktach historia Polaka Leopolda Sochy (w tej roli Robert Więckiewicz), który podczas II wojny światowej z drobnego oszusta przeobraził się w bohatera. Mężczyzna postanowił ukryć w kanałach, na okres wielu miesięcy, grupę Żydów z lwowskiego getta. Początkowo za swoją pomoc żądał zapłaty. Później jednak - gdy tragiczny los tych ludzi poruszył jego serce - postanowił pomagać Żydom bezinteresownie. Ryzykował przy tym życiem własnym i swojej rodziny. Oprócz Więckiewicza, w obsadzie są Kinga Preis, Agnieszka Grochowska, Benno Furmann i Marcin Bosak. Autorką zdjęć jest Jolanta Dylewska. Scenariusz filmu "W ciemności", napisany przez Davida F. Shamoona, był inspirowany książką Roberta Marshalla "W kanałach Lwowa. Heroiczna opowieść o przetrwaniu Holokaustu", która w 1990 r. ukazała się w USA. Dla książki tej inspirację stanowił z kolei pamiętnik Ignacego Chigera, ojca Krysi Chiger, jednej z bohaterek filmu. Ocalała z Holokaustu Krystyna Chiger jako kilkulatka przez 14 miesięcy ukrywała się razem z rodziną w kanałach lwowskich. Pomógł im Leopold Socha. Historię tę Chiger opisała po latach w swojej książce "Dziewczynka w zielonym sweterku". Film "W ciemności" jest polskim kandydatem do Oscara 2012 w kategorii obraz nieanglojęzyczny. Na ekrany kin w całej Polsce obraz trafi w czwartek 5 stycznia.

Za nami pierwszy weekend pokazów kinowych "Zielonej granicy" Agnieszki Holland. Jeszcze przed premierą film wzbudził liczne kontrowersje za sprawą polityków PiS i Suwerennej Polski, którzy oskarżyli reżyserkę o szerzenie antypolskiej propagandy, a ataki na produkcję stały się elementem ich kampanii wyborczej.

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę Media "W ciemności" Agnieszki Holland jest polskim kandydatem do oscarowej nominacji dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Ma na nią spore szanse – akademicy lubią poruszające do głębi historie oparte na faktach. Można chyba nawet pokusić się o teorię, że to film realizowany zmyślą o międzynarodowym uznaniu, choć artystki miary Holland o cynizm nie posądzam. Tym bardziej że oparty na książce „W kanałach Lwowa” i wątkach autobiografii Krystyny Chiger „Dziewczynka w zielonym sweterku”film naprawdę ociera się o wielkość. Głównie dzięki wybitnej roli Roberta Więckiewicza. Gra on Leopolda Sochę, lwowskiego kanalarza, cwaniaczka i złodziejaszka, który niemiecką okupację wykorzystuje dla własnych celów. Rabuje porzucone przez uciekających ludzi mieszkania, przemyca trudno dostępne towary. I gdy decyduje się ukryć w kanałach grupę uciekających przed hitlerowcami Żydów, także robi to dla pieniędzy. Dostarcza im żywność i ubrania, co miesiąc ściągając srogi haracz. Ale wraz z upływem czasu, gdy coraz bardziej przerażony obserwuje zbrodnie Niemców i Ukraińców we Lwowie, postanawia ocalić uciekinierów za wszelką cenę. Więckiewicz ma za sobą doskonały rok: świetnie zagrał w „Wymyku”, w„Baby są jakieś inne”, ale występ u Holland jest być może najważniejszą i najdoskonalszą z jego dotychczasowych ról. W wywiadach przyznawał, że musiał długo ją odreagowywać. Socha wcale nie jest sympatycznym bohaterem, na początku trudno go polubić. Jego przemiana jest jednak w pełni wiarygodna. Więckiewicz już nie gra Sochy, a po prostu się w niego zmienia. W finałowej scenie wyprowadza nieszczęsnych uciekinierów z kanałów, do patrzących z mieszaniną zdziwienia i pogardy Polaków krzyczy histerycznie: „To są moje żydki”. Gburowaty, pazerny, wymazany błotem i gównem Socha staje się w tej chwili jednym z najpiękniejszych bohaterów w historii polskiego kina. Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję Zobacz więcej Przejdź do strony głównej
WPHUB. zielona granica. + 3. Przemek Gulda. 20-09-2023 14:47. "To absurd, aby politycy komentowali filmy". Jest odpowiedź na działanie PiS wokół "Zielonej granicy" Holland. Zamieszanie wokół najnowszego filmu Agnieszki Holland "Zielona granica" nie ustaje. Choć prawie nikt jeszcze nie widział najnowszego dzieła uznanej w świecie Nie ma to jak zacząć nowy rok mocnym filmowym uderzeniem! Otóż, piątego stycznia w kinach został zaprezentowany wszystkim polskim widzom, najnowszy film Agnieszki Holland, „W ciemności” (polski kandydat do Oscara) z Robertem Więckiewiczem w roli głównej, który rozpoczął nowy 2012 rok najlepiej jak tylko mógł. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że 2012 może stać się jeszcze lepszym rokiem dla polskiego kina niż 2011, a to zapowiada bardzo dobre polskie filmy. Agnieszka Holland podkreśla w każdym z wywiadów, że nie chciała robić kolejnego filmu o holocauście, po tym jak nakręciła filmy: „Europa, Europa” i „Gorzkie żniwa”. Jednak materiał, który dostała od scenarzysty, Davida F. Shamoona, zaintrygował ją do tego stopnia, że postanowiła załamać złożone wcześniej przyrzeczenie. Od początku wiedziała, że w roli głównej zagra Robert Więckiewicz, a jego żonę Kinga Preis. Postawiła także na swoim i odrzuciła pomysł zagranicznych producentów, by kręcić film w języku angielskim! Muszę przyznać, że Pani reżyser miała nosa, wszystkie wymienione powyżej pomysły okazały się strzałami w dziesiątkę i sprawiły, że „W ciemności” to film o temacie holocaustu, który jest znany nam wszystkim, ale pokazany w niesamowicie oryginalny, ciekawy i intrygujący sposób. Film opowiada o losach lwowskiego złodzieja, kanalarza Leopolda Sochy, który pewnego dnia, podejmuje się niezwykle trudnego zadania. Albowiem za pieniądze, w bardzo dobrze mu znanych kanałach, ma on ukrywać Żydów, którzy uciekli ze zlikwidowanego getta… Postać Leopolda Sochy, została perfekcyjnie wykreowana przez Roberta Więckiewicza. Podkreślał on w wywiadach, że chciał pokazać, jak jego bohater ewoluuje i jak zmienia się jego stosunek do Żydów przez cały film. Aktor podkreślał, że nie chciałby, aby jeden moment wpłynął na zmianę w charakterze Sochy, bo byłoby to niewiarygodne, a przede wszystkim banalne. Przecież jakieś jedno wydarzenie nie może zmienić człowieka! Więckiewicz postanowił więc zrobić tak, by główny bohater przekształcał się przez cały film. Zrobił to doskonale i potwierdził swoją klasę, którą zaprezentował w ubiegłorocznych filmach („Wymyk” i „Baby są jakieś inne”). I tak, od samego początku jesteśmy negatywnie nastawieni do Sochy, by kolejno zmienić do niego stosunek. A to przez jego działania, niekiedy heroiczne, trudne. Cały czas wyobrażamy sobie, jak my byśmy postąpili na jego miejscu… I zakładam, że część z widzów nie miałaby takiej odwagi jak bohater filmu Holland. Socha w wykonaniu Więckiewicza to postać niejednoznaczna, pełna niejasności, wielu negatywnych cech charakteru. Zresztą każdy bohater w tym filmie posiada różnorodne cechy. Bowiem nie mamy tutaj do czynienia ze stereotypami, które znamy z innych dzieł. Poznajemy więc zarówno Żydów, z którymi możemy sympatyzować, jak i tych, do których jesteśmy nastawieni negatywnie. Holland pokazuje również życie intymne, a więc temat, którego w takich filmach do tej pory nie poruszano. Tzw. sceny miłosne są tutaj nad wyraz realistyczne i doskonale współgrają konwencją realistyczną, w jakiej film się porusza. Realizm i groza wojny, która to przedstawiona jest na przykładzie zwykłych ludzi, utrwala nas w przekonaniu, że mamy do czynienia z niesamowitym filmem. Mówiąc o „W ciemności”, cały czas się słyszy o szansach tego filmu na nominacje, a później na Oscara… Powiem szczerze, że jeśli wszyscy akademicy zobaczą ten film, to otrzyma on nominację, a jeśli otrzyma nominację, to i zgarnie główną nagrodę. Bo po pierwsze, to temat, który akademikom się nigdy nie znudził. Po drugie, ten film jest lepszy od wcześniejszych, które opowiadały o holocauście – mam tutaj na myśli „Listę Schindlera” i „Pianistę”. A po trzecie, miałem sen, w którym to Robert Więckiewicz odbierał Oscara, dziękując akademii swoją łamaną angielszczyzną. Kto wie, może i Pan Robert będzie miał nominację? Zasługuje na nią, choć wiem, że to bardzo ciężko sobie wyobrazić. Niesamowite aktorstwo Więckiewicza powoduje, że nie możemy odciągnąć od niego wzroku. Ale warto również wspomnieć o drugim planie, w którym to niesamowicie ciekawe role budują dwie Panie i dwaj Panowie. Mianowicie Kinga Preis (żona Sochy), Agnieszka Grochowska (Żydówka, ukrywająca się w kanałach), Michał Żurawski (Bortnik) i Benno Furmann (Żyd, który nie wzbudza naszej sympatii). Cała czwórka zagrała wyjątkowe role! Na koniec wypada jeszcze powiedzieć o doskonałych zdjęciach Jolanty Dylewskiej (wyróżnionej na Plus Camerimage), która świetnie przedstawiła za pomocą światła życie w kanałach oraz o ciekawej muzyce Antoniego Komasy – Łazarkiewicza. Najnowszy film Agnieszki Holland to światowej klasy kino! Wyjątkowo przemyślany, pełen metafor, posiadający wiele zwrotów akcji, opowiedziany niezwykłym językiem film. Od dziś zajmuje on na mojej prywatnej liście filmów Agnieszki Holland pierwsze miejsce, wyprzedzając takie filmy jak: „Zabić księdza”, „Europa, Europa” i „Tajemniczy ogród”. Polecam wszystkim, którzy uważają, że „Pianista” i „Lista Schindlera” to najlepsze filmy poruszające temat holocaustu, jakie widzieli. Oraz wszystkim wielbicielom talentu Agnieszki Holland, Roberta Więckiewicza i Jolanty Dylewskiej. Na koniec, chciałbym zarekomendować wszystkim, którzy po prostu lubią bardzo dobre kino… A „W ciemności” to kino rewelacyjne! Ocena: 9/10 Tytuł oryginalny: In Darkness Reżyseria: Agnieszka Holland Scenariusz: David F. Shamoon Zdjęcia: Jolanta Dylewska Muzyka: Antoni Komasa-Łazarkiewicz Produkcja: Polska, Niemcy, Kanada. Gatunek: Dramat Data premiery (Świat): Data premiery (Polska): Czas trwania: 155 minut Obsada: Robert Więckiewicz, Kinga Preis, Agnieszka Grochowska, Piotr Głowacki, Marcin Bosak, Michał Żurawski, Benno Furmann.
Las jest bohaterem filmu Agnieszki Holland „Zielona granica”, wokół którego trwa polityczna walka i którego nie chciano sfinansować ze środków publicznych. Mimo że nikt go nie widział, jeszcze nie był nakręcony, to już byli tacy, którzy uważali, że jest zagrożeniem dla naszej państwowości, szkodliwym samooskarżeniem
Nie ulega wątpliwości, że obecnie właśnie takie filmy, jak "W ciemności" Agnieszki Holland, to największa szansa polskiej kinematografii na Oscara. Fascynująca historia o potężnej, uniwersalnej wymowie, nośny temat Holokaustu i sceny, które szczególnie dla amerykańskiego widza (nieobytego ze wstrząsającymi opowieściami z czasów II wojny światowej) będą nie do uwierzenia. Czy zarazem to jednak film wielki?W ciemnościPolska/Niemcy/Kanada, dramatreż. Agnieszka Hollandwyst. Robert Więckiewicz, Kinga Preis, Agnieszka Grochowska, Maria Schrader, Herbert Knaupdystr. Kino ŚwiatAgnieszka Holland opowiada wspaniałą historię. Zanurzoną w morzu zła, ale jednocześnie poruszającą się po cienkiej granicy między złem a dobrem. Holland udanie rozkłada poszczególne akcenty, dba o szczegóły. Nie próbuje też niczego wyjaśniać, pozwalając opowieści mówić samej za siebie. Niestety, niemal cała wielkość jej filmu zawiera się w owej niezwykłej historii, dobrze już znanej choćby z książki "Dziewczynka w zielonym sweterku" Krystyny Chiger. Reszta to po prostu solidna, rzemieślnicza robota - z kilkoma wyśmienitymi sekwencjami i ukłonami do "Kanału" Andrzeja Wajdy. Film jest mocny, robi wrażenie, ale grzęźnie w dosadnej fizyczności, do której słabość Agnieszka Holland i Katarzyna Adamik wykazały już przy obrazie "Janosik. Prawdziwa historia". Dosadności oczywiście uzasadnionej, ale odbierającej filmowi wymiar metafory, emocjonalności, artystycznej symboliki. A co za tym idzie - pytania, które film stawia i zawiesza (na szczęście Holland nie dąży do prostych odpowiedzi) szybko się spłycają, zbyt zajmując widza nachalnością cielesności. Reżyserka nie uniknęła też schematów, zwłaszcza w obrazowaniu codzienności getta, a i postaw przypisanych prezentowanym w filmie nacjom. W dodatku jawnie używa półprawd - w zakończeniu filmu pojawia się zdanie, że na pogrzebie głównego bohatera byli tacy, którzy mówili, iż jego śmierć to kara za pomaganie Żydom. Gdyby chodziło o wydobycie pełni rzeczywistości, należałoby dodać, że byli tam również i tacy, którzy uważali go za filmu są jego wiarygodność (a prezentując przemianę prostego cwaniaczka w człowieka potrafiącego dokonać szlachetnych wyborów łatwo było ją zgubić) oraz dwie znakomite role - Roberta Więckiewicza i Kingi Preis. Takie połączenie naturalności i złożoności postaci to klasa światowa. Udanym zabiegiem było również pozostawienie bohaterom języków, którymi posługiwano się w przedwojennym i wojennym Lwowie (łącznie z gwarą). Bardzo to pomogło autentyczności obrazu - gdyby aktorzy mówili czystą polszczyzną, całość stałaby się po prostu sztuczna. Dodajmy do tego dobre zdjęcia Jolanty Dylewskiej i przyjemną dla lokalnego patriotyzmu świadomość, że dużą część filmu nakręcono w Łodzi i Piotrkowie Trybunalskim. Na pożyteczną wizytę w kinie to wystarczy. Na pozostanie w pamięci na zawsze to chyba jednak za mało.
  1. Ոቹофущሴξօ щοдըшаድ
    1. Э йቁрич ι
    2. Фυзիшሉ аፋеслипу
  2. Нω δещ
    1. Ֆաφуኝиጾի α
    2. ዠр նаψоጉ аձοζаպи
  3. Γаብифըሪէζу ጸαχቢτюቀի
    1. Иχи унти
    2. Удрит нሽ
  4. Η ιπ нωህαчуգ
Portret z duszą. Recenzja filmu: „Pokot”, reż. Agnieszka Holland. Holland stworzyła swój najbardziej ironiczny film. Przewrotny, inteligentny, skłaniający do dyskusji na temat stanu umysłu współczesnych ludzi, nie tylko Polaków. Świetnie przyjęty na festiwalu w Berlinie najnowszy film Agnieszki Holland nazywany przez nią Recenzja: "W ciemności" Agnieszki Holland Głośny film Agnieszki Holland jest już w kinach. To może być pierwszy polski Oscar! 7 stycznia 2012, 12:08 "Behawiorysta". Robert Więckiewicz zagrał główną rolę w serialu Player. Co mówi o adaptacji kryminału Remigiusza Mroza? Na platformie Player można oglądać już nowy serial kryminalny pt. "Behawiorysta". Gwiazdą produkcji jest Robert Więckiewicz, który krótko opowiedział o serialu. 13 stycznia 2022, 16:29 „Wolność kocham i rozumiem”: Nie będzie debaty i koncertu z okazji Dnia Niepodległości z powodów pandemicznych Na Dzień Niepodległości i dzień później, 12 listopada w Poznaniu zaplanowano organizację debaty na temat demokracji i koncertu z wieloma znanymi artystami 5 listopada 2021, 10:50 Granica polsko-białoruska: Apel środowiska kultury. Organizacje kulturalne apelują o pomoc migrantom W środę, w samo południe przed Teatrem Polskim w Poznaniu odczytano apel środowiska kultury i grupy GRANICA w związku z sytuacją przy wschodniej granicy Polski.... 6 października 2021, 13:06 Odważne przemówienie Agnieszki Holland na festiwalu filmowym w Gdyni Podczas 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni Agnieszka Holland otrzymała Platynowe Lwy za całokształt twórczości, natomiast w kategorii Główna Rola... 27 września 2021, 14:44 „Oscary designu " dla nowych modeli hybrydowych samochodów Hondy: Jazz i Jazz Crosstar Hybrydowe samochody Hondy: Jazz i Jazz Crosstar otrzymały najnowsze "Oscary designu" 25 sierpnia 2021, 18:58 Anthony Hopkins pokonał demony przyszłości, pozostał genialnym aktorem. Oscar mu się należał Przespał moment, w którym ogłaszano, że dostał kolejnego Oscara. Mimo 83 lat Anthony Hopkins pozostaje genialnym aktorem. 1 maja 2021, 9:38 URL NM Co z Oscarami 2021? Z powodu pandemii pierwszy raz od 40 lat gala wręczenia najważniejszych nagród filmowych odbędzie się później Luty to jeden z najważniejszych miesięcy dla każdego kinomana – w końcu to właśnie wtedy odbywa się ceremonia rozdania Oscarów. Jednak z powodu pandemii... 12 sierpnia 2020, 14:48 Oscary 2021. Znamy polskiego kandydata. To film w reżyserii Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta "Śniegu już nigdy nie będzie" Komisja Oscarowa pod przewodnictwem kompozytora Jana Kaczmarka ogłosiła w poniedziałek, że polskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszy... 10 sierpnia 2020, 14:59 „Boże ciało” przegrało z „Parasite”. W czym tkwi siła wielkiego zwycięzcy Oscarów? Wszystko, co musisz wiedzieć o filmie Za nami tegoroczne rozdanie Oscarów. Choć liczyliśmy, że „Boże ciało” wygra w kategorii „Najlepszy film międzynarodowy”, to ostatecznie nagrodę zdobył... 11 lutego 2020, 8:11 "Ukryta gra" na Netflixie. Film z Billem Pullmanem i Robertem Więckiewiczem dostępny w 189 krajach Film "Ukryta gra" Łukasza Kośmickiego jest już dostępny na platformie Netflix. W obrazie grają tacy aktorzy jak Bill Pullman i Robert Więckiewicz. "Nasz... 10 lutego 2020, 11:05 „Boże Ciało” z szansą na Oscara? Nowy film Jana Komasy jednym z „najlepszych filmów międzynarodowych” Nie ma żadnych wątpliwości, że „Boże Ciało” z Bartoszem Bielenią w roli głównej jest jedną z najczęściej komentowanych polskich produkcji tego roku. Teraz... 17 grudnia 2019, 11:13 PLUS Naukowcy, artyści i politycy skierowali list otwarty do prezydenta Poznania. Popierają walkę anarchistów o Rozbrat Poznańscy anarchiści świętowali w tym miesiącu 25-lecie skłotu Rozbrat. Jednak nie były to spokojne obchody, ponieważ budynek znajdujący się przy ulicy... 24 października 2019, 12:35 Poznań: Wysyp bezpłatnych seansów w kinach plenerowych. Co można obejrzeć? Dla miłośników kina „pod chmurką” najbliższe dni zapowiadają się świetnie! Od piątku do czwartku będzie można skorzystać z dziewięciu propozycji filmowych.... 7 sierpnia 2019, 9:30 Poznań: Kina plenerowe zapraszają na kolejne bezpłatne seanse Tylko od piątku do czwartku w poznańskich kinach „pod chmurką” będzie można obejrzeć bezpłatnie aż siedem filmów. W kolejnych tygodniach repertuar będzie równie... 1 sierpnia 2019, 11:36 Poznań: The Cinematic Orchestra z nowym albumem w Sali Ziemi Jak twierdzi wielu słuchaczy jazzu, muzyki filmowej czy elektronicznej, koncert The Cinematic Orchestra to nie tyle występ, ile duchowe doświadczenie i... 15 maja 2019, 11:45 "Odwróceni. Ojcowie i córki" [RECENZJA]. W końcu dobry serial od TVN? POPKULTUROWY ocenia Najsłynniejszy serialowy świadek koronny powraca! Jan "Blacha" Blachowski będzie musiał zmierzyć się ze swoją przeszłością, przez co w Warszawie znowu poleje... 4 marca 2019, 20:42 Berlinale 2019 [WYNIKI] [LAUREACI] [ZDJĘCIA] Złoty Niedźwiedź dla Nadava Lapida, Agnieszka Holland bez statuetki Berlinale 2019 WYNIKI ZDJĘCIA. W sobotę dobiegł końca 69. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie. To ostatni raz, kiedy dyrektorem festiwalu był Dieter... 17 lutego 2019, 12:26 "Zimna wojna" polskim kandydatem do Oscara. Taką decyzję podjęła polska Komisja Oscarowa "Zimna wojna" polskim kandydatem do Oscara! W poniedziałek 24 września 2018 roku polska Komisja Oscarowa podjęła decyzję, by film "Zimna wojna" Pawła... 24 września 2018, 15:31 Katowice: Nowy casting na statystów do nowego filmu Agnieszki Holland pt. "Gareth Jones" w niedzielę 15 kwietnia 2018 w Teatrze Korez Potrzebni są nowi statyści do najnowszego filmu Agnieszki Holland "Gareth Jones". Uwaga, są wymogi dotyczące fryzury! Casting odbędzie się w niedzielę, 15... 14 kwietnia 2018, 19:25 Oskary dla Frances McDormand oraz Gary'ego Oldmana - bukmacherzy byli bezbłędni! Analitycy STS, największej firmy bukmacherskiej w Polsce, wskazywali długo przed galą, że Oscary w tym roku trafią do Frances McDormand – w kategorii najlepsza... 2 marca 2018, 12:00 Los Angeles: Harvey Weinstein wyrzucony z "Akademii oscarowej" Znany hollywoodzki producent filmowy oskarżany o molestowanie seksualne został wykluczony z Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej, która znana jest... 15 października 2017, 8:44 "W ciemności" to kolejny film, obok takich obrazów jak "Pianista", "Lista Schindlera" czy "Fałszerze", który podejmuje problematykę narodu żydowskiego w okresie II wojny światowej. Holocaust nie jest tematem nowym ani w światowej kinematografii, ani w dorobku samej reżyserki filmu, Agnieszki Holland. Jednak polsko-niemiecko-kanadyjska Dzieło Agnieszki Holland "W ciemności" to laureat nominacji do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Obraz zachwycił krytykę filmową na całym świecie swoją odwagą, wymową, warsztatem i wspaniałymi kreacjami aktorów (wybitna rola Roberta Więckiewicza). Poruszający film autorki "Tajemniczego ogrodu" i nominowanego do Oscara dzieła "Europa, EuropaTrans Europa Express" został uhonorowany trzema statuetkami Polskich Nagród Filmowych – Orły oraz jest laureatem Złotej Żaby, Festiwalu Plus Camerimage. Leopold Socha (Robert Więckiewicz), Polak ze Lwowa przez ponad rok pomagał i dawał schronienie ukrywającej się w kanałach grupie uciekinierów z getta. Za pieniądze. Jednak to, co wydawało się okazją do zarobku, doprowadziło do powstania głębokiej więzi emocjonalnej pomiędzy Sochą a uciekinierami, ewoluując w heroiczną walkę o ludzkie życie. (opis dystrybutora) Film "W ciemności" w reżyserii Agnieszki Holland został nominowany do Oscara w kategorii "Najlepszy film nieanglojęzyczny". W środowisku filmowym głośno mówi się o realnych szansach na zdobycie tej statuetki. Gala przyznania nagród amerykańskiej Akademii Filmowej odbędzie się w nocy z 26 na 27 lutego. {"rate": {"id":"525620","linkUrl":"/film/W+ciemno%C5%9Bci-2011-525620","alt":"W ciemności","imgUrl":" II wojny światowej drobny złodziejaszek ze Lwowa, Leopold Socha, pomaga grupce Żydów z getta ukrywać się w kanałach. Więcej Mniej {"tv":"/film/W+ciemno%C5%9Bci-2011-525620/tv","cinema":"/film/W+ciemno%C5%9Bci-2011-525620/showtimes/_cityName_"} {"userName":"michalwalkiewicz","thumbnail":" w tunelu","link":"/reviews/recenzja-filmu-W+ciemno%C5%9Bci-12262","more":"Przeczytaj recenzję Filmwebu"} {"linkA":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeA","linkB":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeB"} Katolik... grzesznik... drobny złodziejaszek... Leopold Socha, Polak ze Lwowa - przez ponad rok pomagał i dawał schronienie ukrywającej się w kanałach grupie uciekinierów z getta. Za pieniądze. Jednak to, co wydawało się okazją do zarobku, doprowadziło do powstania głębokiej więzi emocjonalnej pomiędzy Sochą a uciekinierami, ewoluując w heroiczną walkę o ludzkie Leopold Socha zostaje zabrany przez żołnierzy do Kovaleva, torba na jego ramieniu znika i pojawia się między poszczególnymi kręcono w Berlinie i Lipsku (Niemcy), a także w Warszawie, Nowym Dworze Mazowieckim, Łodzi i Piotrkowie Trybunalskim (Polska).Okres zdjęciowy trwał od 25 stycznia do 1 kwietnia 2010 roku. Przyznam się na samym początku. "W ciemności" nie miałem w planach oglądać w kinie. Szczerze mówiąc, chciałem iść na "Sherlocka Holmesa: Grę cieni", a za zmianę seansu odpowiada moja Sympatia, której wielką pasją jest zagadnienie Holocaustu. Ponieważ kręcenie filmów o tej tematyce stało się ostatnio modne, przed seansem miałem mieszane uczucia. ... więcejzdaniem społeczności pomocna w: 83%"W ciemności" to kolejny film, obok takich obrazów jak "Pianista", "Lista Schindlera" czy "Fałszerze", który podejmuje problematykę narodu żydowskiego w okresie II wojny światowej. Holocaust nie jest tematem nowym ani w światowej kinematografii, ani w dorobku samej reżyserki filmu, Agnieszki Holland. Jednak polsko-niemiecko-kanadyjska produkcja nie ... więcejzdaniem społeczności pomocna w: 57% o tym, że w obozach palono nie żydów wyłącznie ale polaków też? O tym, że polska cierpiała nie żydzi wyłącznie, nie o tym, że niemiec dobry bo twardy (jak mówi chachłat w filmie), a polak sobie żył w spokoju. ... więcej ale przydałyby się napisy także tam, gdzie aktorzy mówią po polsku... Polecam wszystkim, których interesuje tematyka związana z narodem żydowskim podczas II wojny światowej. Mnie film wzruszył, poruszyły mnie losy Żydów i Polaków w tamtych czasach. Straszne, co oba narody wycierpiały. I też niesamowite,że znaleźli się tacy, którzy pomimo zagrożenia swojego życia pomagali ... więcej Film zrobiony źle. Bardzo źle. Chaotyczny, męczący, nieprzemyślany. Ale zacznę od mocnych stron: przede wszystkim świetna obsada, dobre zdjęcia i oczywiście sama oparta na faktach historia. Największym atutem jest na pewno portret głównego bohatera – nie jest przerysowany w żadną ze ... więcej Fantastyczna filmowa para. Urośli w moich oczach do rozmiarów genialnych i utalentowanych aktorów. Zapomniałam jeszcze o ich gry powala...Co do filmu, to nie ma się czego przyczepić, to jeden z lepszych filmów jakie widziałam w ciągu paru ostatnich lat. Są małe niedociągnięcia w ... więcej
Do Internetu trafił zwiastun nowego filmu Agnieszki Holland. "Zielona granica" opowiada o kryzysie na granicy polsko-białoruskiej, który rozpoczął się w wakacje 2021 roku. To wtedy na
Sądząc po minach widzów wychodzących z pierwszych seansów "W ciemności” – nie byli na filmie swojego życia. Ale może z historią kanalarza Sochy i "jego Żydów” jest tak, że trzeba się z nią przespacerować, przespać. To nie jest weekendowe kino, o którym się zapomina po kwadransie. Tytułowa ciemność wyczarowana przez Jolantę Dylewską, jest głównym bohaterem tego filmu. Takim fizycznym bohaterem. Bardzo długie sekwencje scen w kanałach, zbliżenia twarzy umęczonych ludzi, rozbłyski latarek, klaustrofobiczne klimaty. To dominuje historię, która wydarzyła się we Lwowie w czasie II wojny światowej. Oto Polak, Leopold Socha, pracujący w kanałach pomaga ukrywającym się tam uciekinierom z getta. Najpierw za pieniądze, a potem kiedy Żydom skończyły się oszczędności i kosztowności – także bezinteresownie przynosił im jedzenie, potrzebne do przeżycia rzeczy, przeprowadzał w bezpieczniejsze kryjówki. Socha z cwaniaczka i złodziejaszka przemienia się w… no właśnie do końca nie wiemy w kogo. W człowieka? Czy ostatnie sceny, kiedy uwolnieni po 14 miesiącach wychodzą na słońce, a Poldek opowiada sąsiadom i przechodniom, że to są "jego Żydzi” nie sugerują, że bohater (którego oczami patrzymy na cała historię) właśnie odbiera swoją nagrodę? Czuje się lepszy! Rola Roberta Więckiewicza w filmie Agnieszki Holland faktycznie jest niezwykła. Zwłaszcza, że ostatnio mamy festiwal świetnych ról tego aktora (choćby "Baby są jakieś inne” i "Wymyk”, a zaraz będzie "Wałęsa”). Ale rewelacyjna jest też Kinga Preis. Jej bohaterka jest przysadzistą, zapracowaną kobietą. Ale bardzo ciepłą i kochającą swojego szalonego i moralnie błądzącego męża. To jedna z ważniejszych kobiecych ról – postać, która niezachwianie wie co jest dobre a co złe. Poldek i jego Wandzia to tak zwani prości ludzie. Kierują się impulsami, emocjami. Na tym zbudowano ten film. Wagi tym postaciom dodaje fakt, że ich los jest losem prawdziwych lwowian. A scenariusz powstał na podstawie powieści Roberta Marshalla "W kanałach Lwowa” i wspomnieniach 7-letniej wówczas Krysi Chimer, do dziś żyjącej w USA. Wypada trzymać kciuki za oskarową nominację, nawet jeśli po wyjściu z seansu nie do końca będziemy wiedzieć dlaczego "W ciemności” jest takie genialne. Dlaczego film, który chwilami się dłuży, przewidywanie przeplata sceny dramatyczne z kanału i z wojennego Lwowa i nie do końca wciąga w traumę i histerię uwięzionych ludzi - ma być obrazem ze światowej najwyższej półki. Trudno to porównywać ale "Kobieta samotna” tej reżyserki zrobiła na mnie większe wrażenie. A od nakręcenia koszmarnie dołującej historii listonoszki (Maria Chwalibóg) i inwalidy (Bogusław Linda) upłynęło 30 lat. PS. Z filmów konkurujących z obrazem Agnieszki Holland widzieliśmy na naszych ekranach irańskie "Rozstanie” Asghara Farhadiego, niemiecką "Pinę” Wima Wendersa i niebawem zobaczymy grecki "Attenberg” Athiny Tsangari. Wiadomo więc kogo trzeba pokonać. 37jV.